poniedziałek, 29 sierpnia 2016

5 lat blogowania o herbacie.

Dziś, zupełnie przypadkiem facebook uświadomił mi, że równo 5 lat temu założyłam tego bloga.
5 lat temu, niepewna siebie i tego co robię, wrzuciłam post na facebooka "nie wiem jeszcze co z tego wyjdzie, ale zapraszam"

Jak to się w ogóle zaczęło? Dlaczego założyłam bloga i skąd fascynacja herbatą? Nie jest to tak oczywiste jak mogło by się wydawać.

niedziela, 28 sierpnia 2016

Czerwona herbata z Chin. Tanyang Gong Fu Hong cha.

Podczas 8 święta herbaty w Cieszynie (przy okazji relacja ze święta do poczytania u Piewców Teiny), wszyscy herbaciarze kupowali Tanyang Gong Fu Hong Cha od Wojtka z The Tea. Poważnie, do kogo nie podeszłam dzierżył w dłoni paczkę tejże herbaty. Ponieważ wszelkie zakupy odkładałam na drugi dzień święta, w niedziele rano z duszą na ramieniu podeszłam do stoiska Wojtka z pytaniem czy coś jeszcze zostało. Na moje szczęście odpowiedź była twierdząca.



niedziela, 21 sierpnia 2016

Butelkowana herbata BioZisch Matcha. Test

Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie odkrycie w osiedlowym sklepie napoju z herbatą Matcha.


Moją uwagę szczególnie zwróciło to, że napój się rozwarstwia a na dnie osadza się matcha. To dało mi nadzieję, że napój może być dobry i herbata może być faktycznie wyczuwalna.

Dzisiejszy dzień, aż się prosił o degustację.
Dużo deszczu, mało słońca. Matcha kojarzy się z energią, postanowiłam więc, że zastąpi mi dziś słońce.

Postanowiłam najpierw bliżej przyjrzeć się składowi tejże lemoniady.
Okazuje się, że poza samą herbatą matcha której jest tam 0,5% jest również naturalna woda mineralna, słodzik winogronowy*, sok limonkowy*, koncentrat cytrynowy*, miąższ cytrynowy, naturalny kwas węglowy.
*z kontrolowanych biologicznie upraw


W tym momencie przeszło mi przez myśl, że te słodkie i cytrynowe smaki mogą przyćmić smak herbaty.  Potwierdzić (albo zanegować) to może tylko degustacja.


Po wymieszaniu  i przelaniu do szklanek okazało się, że napój jest intensywnie gazowany.  Kolor napoju przybrał ciemnozieloną barwę. 

Pierwszy łyk i niestety ogromne rozczarowanie. Herbaty nie czuć wcale, w ogóle, nic a nic! 
Jedyne co czuje to gazowany słodki cytrynowy smak, jak bym piła najzwyklejszą lemoniadę. 

Po małym internetowym reaserch'u okazało się, że sklepy sprzedając ten produkt powołują się na cudowne lecznicze właściwości herbaty matcha. 
Moim zdaniem jest to przysłowiowe nabijanie klientów w butelkę. Zdecydowanie lepszym zdrowotnym rozwiązaniem było by kupno kulinarnej herbaty matcha i samodzielnie zrobienie takiego napoju bez tych wszystkich słodko-kawaśnych "ulepszających" dodatków. 

Naprawdę, ucieszył mnie widok takiego produktu w osiedlowym sklepie, to bez wątpienia świadczy o rosnącej popularności herbaty. Wydaje mi się jednak, że nie tędy droga. Jeśli na butelce pojawia się napis "MATCHA" to dobrze by było, żeby dało się ją poczuć a nie tylko zobaczyć. 

środa, 17 sierpnia 2016

Herbata Ronnefeldt


źródło zdjęcia: http://www.teehaus-ronnefeldt.com/en/tradition.html
Zauważyłam, że mało się mówi o herbatach markowych w Polskiej sferze herbacianej. Ogólnie przyjęło się zasadę, że najlepsze są herbaty sypane, które można kupić na wagę. To się jednak powoli zmienia, gdyż do Polski zaczynają wchodzić produkty dotychczas niedostępne.

Dostałam ostatnio propozycje spróbowania herbat marki Ronnefeldt, z której postanowiłam skorzystać.

Kilka słów o samej marce "Ronnefeldt to rodzinna firma z tradycjami, która została założona w 1823 roku, co czyni z niej jedną z najstarszych zajmujących się handlem herbatą na terenie Europy. Jej twórca, Johann Tobiash Ronnefeldt postanowił rozpocząć swój biznes we Frankfurcie nad Menem, który już od dawna stanowił centrum handlu międzynarodowego.

Dzisiaj na czele przedsiębiorstwa o długiej tradycji stoi Frank Holzapfel, który szanuje wartości, jakimi kierował się założyciel firmy. To sprawia, że Ronnefeldt wciąż dba o najwyższą jakość swoich produktów. Herbaty są produkowane według starych receptur, które są rygorystycznie przestrzegane. Dzięki temu herbaty tej marki zawsze mają ten sam, niezmieniony od dziesięcioleci smak i aromat. Produkty Ronnefeldt są gwarancją jakości i wciąż są wysoko cenione wśród znawców."*

Przyjrzymy się bliżej herbatom Fancy Sencha, Darjeeling Superfine FTGFOP, Jasmin Xian Yu oraz Masala Chai.

wtorek, 9 sierpnia 2016

Pan Toshifumi Shibamoto i jego herbata.

Kim jest Pan Shibamoto? Jest Japończykiem, który urodził się w roku 1986 w Makinohara w Prefekturze Shizuoka.

Herbata w jego rodzinie jest od trzech pokoleń. Dorastał otoczony krzewami herbaty, patrzył jak jego dziadkowie i rodzice ciężko pracują produkując zieloną herbatę.
Całkowicie naturalne było dla niego również to, że podczas zbiorów on i jego rodzeństwo zawsze pomagali na farmie. Tu koniecznie trzeba zaznaczyć, że Prefektura Shizuoka to niemalże herbaciana stolica Japonii. Produkuje się tu głównie herbatę sencha gdzie proces oksydacji (najprościej ujmując proces dzięki któremu herbata pozostaje zieloną herbatą) zatrzymuje się parą wodną. Wyprodukowana tym sposobem herbata ma delikatne zielone listki w kształcie igiełek i bardzo wyrazisty trawiasty aromat o lekko słonawym posmaku.

W wieku 16 lat spojrzenie na herbatę Pana Shibamoto uległo zmianie. Stało się to kiedy poznał Pana Seiji Ogawa, mistrza Aoyanagi Kamairicha. Od tego czasu zainteresował się tym szczególnym sposobem produkcji herbaty, który polega na zatrzymywaniu oksydacji za pomocą podprażania liści w ogromnej metalowej misie.

piątek, 22 lipca 2016

Gdzie napić się herbaty. Ogród Japoński w Jarkowie.

"Droga wspina się pod górę. Domy malutkiego Jarkowa toną w ciszy okolicznych lasów.
Dobre powietrze i okoliczne góry to niewątpliwe atuty tego kawałka Polski.
Sudety są niezwykle ciekawym regionem, lecz do Jarkowa zaglądało jeszcze niewielu turystów, do niedawna...
Obecnie przybywa ich coraz więcej, z różnych, odległych stron, także z zagranicy, a to za sprawą tego niezwykłego ogrodu." 


poniedziałek, 9 maja 2016

Pocztówka z Indii. Herbata Darjeeling Risheehat SFTGFOP1 FF

Jest maj -  sezon na herbaty Darjeeling w pełni. Wszystkie znaczące sklepy z herbatą mają już dostępną pełną ofertę herbat z północnych Indii w swoich sklepach.
Niedawno, przy tak pięknej pogodzie jak dziś, degustowałam na balkonie świeżą tegoroczną herbatę Darjeeling z ogrodu Risheehat którą zakupiłam w herbaciarni Targowej.

Ogród Risheehat położony jest około 14-16 km na południe od miasta Darjeeling. Jego nazwa oznacza dom świętego mędrca (Rishi - Mędrzec; Hat - dom)*



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...