poniedziałek, 5 marca 2018

Jak pije się herbatę w Wietnamie. Tajemnica Liptona rozszyfrowana. #projektwietnam

Kiedy po raz pierwszy zaserwowano mi herbatę Lipton w Wietnamie, byłam zszokowana. Nie rozumiałam dlaczego w kraju, który produkuje herbatę, sprowadzą się herbatę z innego miejsca.
Przez kilkanaście dni zachodziłam w głowę, dlaczego jest ona tak popularna, aż w końcu w Tam Coc na północy Wietnamu, dowiedziałam się na czym ten fenomen polega.


niedziela, 25 lutego 2018

The beauty of silence. Zaskakująca herbaciarnia w Hoi An. #projektwietnam

Zupełnie niespodziewanie odkryłam bardzo herbacianą stronę Hoi An, miasta które jest niepisaną kulturalną stolicą Wietnamu.  











środa, 21 lutego 2018

Da lat i herbaciany zawrót głowy #projektwietnam

Da lat to miasto położone 1500 m n.p.m, potocznie nazywane jest stolicą zakochanych. Czytaliśmy w przewodniku, że to szczególnie popularne miejsce wśród turystów krajowych, ale to co zobaczyliśmy na miejscu totalnie przekroczyło nasze wyobrażenie o popularności. Nie rezerwowaliśmy sobie wcześniej hotelu i spotkaliśmy się z małym problemem znalezienia miejsca noclegowego. Finalnie jednak trafiliśmy do bardzo przyjemnego, czystego i położonego w centrum hotelu.




wtorek, 20 lutego 2018

Nam Cat Tien #projektwietnam

Nam Cat Tien to miejsce do którego przyjechaliśmy ze względu na Park Narodowy i możliwość zwiedzania go na własną rękę. Z Vinh Long wyruszyliśmy wraz z wschodem słońca a na miejsce przybyliśmy niemalże z zachodem.

Po przyjeździe na miejsce zostaliśmy zaproszeni do udziału w nocnym safari po parku. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, siedzieliśmy na pace dużego jeepa i przez godzinę podziwialiśmy nocne życie zwierząt.



niedziela, 18 lutego 2018

Delta Mekongu #projektwietnam

Delta Mekongu, zatrzymaliśmy się w wiosce obok Vinh Long. Tu całe życie toczy się wokół rzeki. Targi, domy, kawiarnie a nawet szkoły znajdują się na wodzie, niemalże pływające miasto. Żeby jeszcze lepiej poczuć klimat tego miejsca wybraliśmy się na rejs po delcie. O 7:00 wsiedliśmy do naszej łodzi, gdzie czekało już na nas śniadanie, kawa, herbata i owoce. Po godzinie pływania przesiedliśmy się na mniejszą łódkę która zabrała nas w wąski odcinek kanału. Cały rejs trwał około 4 godziny. Było to bardzo przyjemnie i relaksujące doświadczenie. Delta Mekongu to magiczne miejsce, mogłabym tu spędzić cały miesiąc, ale już jutro czeka nas kolejna podróż. Jedziemy do Nam Cat Tien.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...