piątek, 16 marca 2012

Sędzia Di i nawiedzony klasztor

Kilka dni temu skończyłam czytać czwartą już z kolei książkę o Sędzim Di.
Z początku nie mogłam się wbić w jej treść, szło mi opornie.. pierwszy raz mi się to zdarzyło przy tej serii.
Wydaje mi się, że wszystko przez to, że nie miała klasycznego początku i tak naprawdę Sędzia gonił za swoimi domysłami a nie zbrodnią jak to zazwyczaj ma miejsce, z czasem oczywiście powieść nabrała tempa i jakoś poszło.
Akcja toczy się w klasztorze taoistycznym w którym przez burzę musiał na noc zatrzymać się Sędzia Di wraz ze swoimi trzema żonami oraz ze swoim przybocznym Tao Gan'em.
Klasztor z początku wydaje się być nawiedzony, a do tego Sędzia przeziębił się podczas burzy i już sam nie wie co jest na prawdę a co się mu wydaje. Do tego wszystkiego na światło dzienne zaczynają niespodziewanie wychodzić dziwne tajemnice klasztoru które nie pozwolą naszemu głównemu bohaterowi przespać tej nocy.



Ogólnie polecam, jak zwykle zakończenie książki potrafi mocno zaskoczyć.

2 komentarze:

  1. Już od kilku tygodni męczy mnie ta seria. Mam niesamowitą ochotę ją przeczytać, zwłaszcza, że cierpię na niedostatek kryminałów.

    Polecam jeszcze książki Eliota Pattisona, w których głównym bohaterem jest inspektor Shan.

    Pozdrawiam,
    MajinFox

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie warto zasiąść do książek z serii o Sędzim Di ;)
    Jeśli chodzi o książki o których piszesz to mam dwie
    "Piękne Duchy" i "Modlitwa Smoka"

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...