niedziela, 22 kwietnia 2012

Kamairicha od słynnej rodziny Mine

Pierwszy łyk był szokiem dla mojego podniebienia, czuje słony smak... jak to myślę sobie słona herbata?
Ale zaraz,nie tak szybko - Po chwili dotarł do mnie smak słodki...oszołomiona tym kontrastem smaków pozwoliłam tej zielonej japońskiej przewrócić moje wyobrażenie o zielonej herbacie do góry nogami.

Kolejna czarka to już mocno wyczuwalny gloniasto-warzywny smak nie wiem jak to jest możliwe ale mój mózg automatycznie skojarzył go z zielonym kolorem, sama  herbata zielonego koloru nie miała, fusy owszem ale napar był żółty, może lekko wpadał w zielony ale mimo wszystko był żółty.
Po tym pierwszym zetknięciu z zieloną japońską herbatą nie umiem do końca powiedzieć czy to mój smak, może to kwestia przestawienia się na inne doznania niż z chińskiej zielonej, bo smak zdecydowanie co ciekawych należy.

Parzyłam ją w gaiwanie, chociaż  z tego co zdążyłam się już zorientować to najlepsze do tego naczynie to Shiboridashi, bardzo podobne do gaiwana ale bardziej płaskie i ma dziubek - Tutaj można zobaczyć jak wygląda , ja póki co takowego naczynka nie planuje zakupić, ale za jakiś czas, kto wie ;)



Proszę wybaczyć jakość zdjęć ;) Dysponowałam jedynie aparatem z telefonu
Na życzenie dorzucam zdjęcie fusów 


3 komentarze:

  1. Zdjęcia są ok. :)

    Pisz proszę więcej o parzeniu danych herbat, warto też pokazać "rozgrzebane" fusy.

    Shiboridashi ma przede wszystkim rowki lub dziurki, które nie pozwalają drobnej herbacie (fusom) przedostać się do czarki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, dziękuje za komentarz :) Zdjęcie fusów już dorzuciłam, dziękuje za sugestie.
    Co do shiboridashi no ładnie, przeoczyłam najważniejszy fakt - na moje usprawiedliwienie nie wiedziałam, ciągle się uczę ;)

    Co do parzenia to temperatura 65˚C- 2min; 1,30 ; 1,45 ; 2,00 ; 2,15 reszta jeszcze przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpis bardzo dobry! Interesujący i zachęcający do przeczytania.
      Co do Japońskich herbat ;) to tak jak mówiłem, to całkowicie inne doznania niż z herbatami Chińskimi. Są wspaniałe, słone nuty są fascynujące. Za pierwszym razem, może nie stać się japońska herbata Twoim faworytem, ale jeśli spróbujesz do tego dobrego Gyokuro, świeżej wspaniałej Senchy... Jestem pewien, że wtedy będziesz głosić, iż japońska herbata to Twoja ulubiona :). Ceny mają wysokie, ale warto...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...