poniedziałek, 23 lipca 2012

Plenerowo



Dzisiejszy dzień postanowiłam spędzić łonie natury, zabrałam ze sobą książkę 20 odsłon zachłannej miłości  Xiaolu Guo oraz herbatę Ya Shi Xiang Dancong.

Rozłożyłam sobie więc koc, postawiłam prowizoryczny stolik, zalałam gaiwan gorącą wodą i już po chwili delektowałam się nieziemsko pięknym kwiatwym aromatem z liści.




Wszystko przebiegało cudownie, słońce, lekki wiaterek, odgłosy natury pierwsze zalania herbaty i nagle cały klimat prysł jak bańka mydlana, kiedy wesoła rodzinka mrówek której najwidoczniej stanęłam na drodze postanowiła przeze mnie przejść...
Myślałam, że nabawię się nerwicy natręctw! Dosłownie co 3sekundy zrzucałam z kolejnej części swojego ciała jakąś mrówkę, chodziły po mnie dosłownie wszędzie, jedna nawet weszła mi pod bransoletkę, gdzie postanowiła sprawdzić czy to po czym chodzi jest jadalne....
Stwierdziłam, że niestety ale to nie może tak być, miałam delektować się herbatą a nie wkurzać na mrówki i wtedy przypomniało mi się, że przecież mam hamak! Tak tak to niesamowite urządzenie w którym leżąc zapominamy o całym świecie, czym prędzej zabrałam się za zamontowanie go na drzewach i już, tak po prostu mogłam kontynuować parzenie herbaty i czytanie książki.



Towarzyszyła mi książka , którą kupiłam wczoraj spontanicznie w markecie na wyprzedaży. Bardzo przyjemna, dawno nie czytałam żadnej w takim tempie, niektórzy określają ją "książkowym fast-foodem" ale uważam, że jest to bardzo niesprawiedliwe. To, że książkę czyta się szybko nie znaczy, że jest kiepska, faktycznie początkowo może wydawać się, że jest napisana w bardzo młodzieńczym stylu, ale to uczucie mija z każdą kolejną stroną.
Jeśli wydaje się nam, że życie młodych ludzi w Polsce jest trudne, to w Chinach jest trzy razy gorzej, a kiedy próbujesz coś w życiu osiągnąć, to już po tobie, czeka Cię udowodnienie, że jesteś "użytecznym członkiem społeczeństwa, nowoczesnym i cywilizowanym".Wydawało by się nic trudnego prawda? Nie można się bardziej mylić.
Przede mną jeszcze połowa książki, ale już wiem, że kupienie jej to był dobry pomysł.
Wracając jednak do herbaty, parzyłam ją klasycznie 50s/20s/1,5m/2m/3m/4m/6m w większe szczegóły nie będę się wdawać, smak oczywiście powala na nogi, wyrazisty i kwiatowy, cóż więcej pisać po prostu wspaniały!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...