niedziela, 28 kwietnia 2013

Herbaciana Harmonia

 Dawno nie miałam czasu na relaks z herbatą, dzisiejsze spotkanie z herbatą przypomniało mi jak ważnym elementem mojego życia jest ten czas.
Ten moment wyciszenia, ukojenia wewnętrznego, tak jakby wszystkie troski zniknęły za łykiem wspaniałej herbaty.



Herbata która doprowadziła mnie do takiego stanu to Da Wu Ye Dancong, wspaniały ciemny oolong o dużym liściu.




Przygotowałam go w temperaturze 96 stopni, parzyłam 5s,10s,15s i 20s, Aromat obłędny - słodki, owocowy, cudowny! Kojarzył mi się z trochę z mandarynką trochę z pomelo i odrobinkę z  morelą. W smaku tak samo słodko i owocowo, czuć że jest to mocno palony oolong bo w tle wyczuwalny był taki mocniejszy akcent. 
Herbata naprawdę wspaniała, uwielbiam oolongi i niedawno zauważyłam, że wole te ciemniejsze, mają wyraźniejszy smak i chyba po prostu tego mi teraz trzeba.

W moim otoczeniu też nie obyło się bez zmian, stworzyłam sobie w pokoju miejsce które będę użytkować tylko w jednym celu - parzeniu herbaty. Wykorzystałam przy tym całą moją zbieraninę chińskich rzeczy z pchlich targów i innych tego typu miejsc - maskę znalazłam w sklepie z używaną odzieżą. 



Pisałam już to niezliczoną ilość razy, ale czuje, że herbata to tak integralna część mojego życia, że bez niej po prostu nie jestem w stanie funkcjonować. Przeczytałam ostatnio wspaniałe chińskie powiedzenie, nie pamiętam jak brzmiało słowo w słowo ale było to coś w rodzaju "Smutny człowiek ma w sobie za mało herbaty a zły człowiek ma w sobie za dużo herbaty." Mam nadzieje, że bardzo nie przekręciłam, ale utożsamiam się z nim bardzo. Bo czym innym jest nasza wewnętrzna harmonia jak nie życiem uzupełnionym wspaniałą herbatą? W odpowiedniej ilości, oczywiście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...