środa, 2 października 2013

Tamaryokucha nieudane podejście.


Nie zawsze jest tak, że uda nam się dobrze zaparzyć herbatę, mi przytrafiło się to dziś. Dostałam do
spróbowania kilka gramów japońskiej zielonej herbaty Tamaryokucha, chciałam o niej zrobić ten wpis, ale nie zrobię, bo parametry jakich użyłam były niewłaściwe. Co widać już po samym naparze, wyszedł jakby gęsty a kolor ciemny wręcz pomarańczowy.
Trzeba będzie parzenie powtórzyć i może wtedy uda mi się coś więcej o niej napisać. Na pewno temperatura 70 stopni C i 2 minuty parzenia to nie najlepszy kierunek dla tej herbaty. Może też dałam jej troszkę za dużo - 3g na 100ml shiboridashi.
Jeśli ktoś miał jakieś doświadczenia z tą herbatą to poproszę o informacje w komentarzu, będę wdzięczna. Japońskie zielone herbaty, to zdecydowanie nie jest moja mocna strona, muszę się jeszcze dokształcić w tej kwestii.
No i przy okazji zapraszam na mój pierwszy wpis dotyczący żółtej herbaty  na portalu czajnikowy.pl. Od dziś co środę, można poszukiwać tam mojego tekstu dotyczącego zagadnień z tematyki herbacianej.

3 komentarze:

  1. Japońskie herbaty wymagają najwięcej, dlatego też dają najwięcej radości.
    Wsyp do swojego shiboridashi ok. 2g Tamary, zalej 70 stopniami C (może być też woda o temperaturze 65), parz do 1,5 min, nie dłużej. Możesz zacząć przelewać 5s przed końcem czasu.
    W trakcie parzenia co kilkanaście sekund przelej odrobinę naparu i sprawdzaj, czy herbata nie staje się mętna i gorzka. Rób też tak z innymi herbatami, nie tylko z japońskimi, a znajdziesz te najlepsze (;

    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za tą radę, spróbuje na pewno. Szkoda, że się nie podpisałeś anonimowy komentatorze ;)

      Usuń
  2. Właśnie wprowadzam tamarkę do menu kawiarnii - świeżo kupiona u Mariusza w Czajowni :). Zaparzyłam ją teraz kilka razy i moim zdecydowanie ulubionym sposobem jest taki: 70 stopnii; pierwszy napar 1,5min., drugi 1min., trzeci znowu 1,5. Jak dla mnie bez pudła :) właściwie bez względu na to ile dam herbaty :) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...