niedziela, 29 grudnia 2013

Wizyta w herbaciarni - Dobrá čajovna Hradec Králové.

Kilka dni temu udało mi się odwiedzić herbaciarnie w czeskim mieście Hradec Králové .
To było bardzo ciekawe doznanie, zapraszam was na małą relację z tego wypadu.

Na początek bardzo pozytywnie zaskoczył mnie fakt, że ledwo znaleźliśmy miejsce do siedzenia, co prawda musieliśmy się zmieścić w 4 osoby w przestrzeni przeznaczonej dla 2 osób, ale daliśmy radę.
Zamówiłam herbatę Da Hong Pao, kiedy została już nam dostarczona, zaskoczyło mnie pytanie czajmana "czy wiem co z tym zrobić", musiałam mieć mocno skonsternowaną minę, bo wyjaśnił żeby zalała liście na około minutę a następnie przelała do czarek..  Moje zdziwienie wynikło z faktu, że we wrocławskiej Czajowni samemu parzymy jedynie herbaty w gaiwanie, te które dostajemy w czajnikach są już zaparzone.







Po pierwszej degustacji dotarło do mnie, że dokonałam złego wyboru, nie była zła w smaku, ale dla przyszłej szwagierki która lubi herbaty słodkie, była za intensywna. Może uda mi się przy następnym spotkaniu przekonać ją do niesłodzonych herbat, jakimś lekkim kwiatowym oolongiem.

Ilość wody w termosie który dostaliśmy do zestawu, była idealnie wyliczona na 3 parzenia. Zarówno czajnik jak i czarki bardzo przypadły mi do gustu. Do tego dostaliśmy jeszcze ściereczkę do wycierania czarek, ponieważ cały zestaw stał na zwykłej tacy, na której po krótkiej chwili znalazło się sporo wody.




Herbaciarnia w wystroju jest bardzo urokliwa, w takim otoczeniu można się bardzo dobrze zrelaksować. Pomieszczenie w którym siedzieliśmy było przeznaczone w głównej mierze dla osób chcących zapalić sobie wodną fajkę szisza, z czego skorzystaliśmy.





Oczywiście nie wyszłam z herbaciarni z pustymi rękami, to co zakupiłam znajduje się jeszcze w gablocie na tym zdjęciu. Możecie zgadywać, ja odpowiem w przyszłym poście.




Mam nadzieję w nadchodzącym roku zwiedzić sporo herbaciarni, zarówno Polskich jak i Czeskich, to zawsze jest dla mnie ciekawe doświadczenie.


5 komentarzy:

  1. Obstawiam czajniczek - ten jaśniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z lekko kwiatowych oolongów polecam se zhong, łagodny w smaku i posiada piękny, intensywny bukiet aromatów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne miejsce, chętnie bym się wybrała. Mam nadzieję, że i u nas będzie więcej herbaciarni i to nie tylko w wielkich miastach ale i w tych mniejszych:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...