niedziela, 2 marca 2014

Towarzyska wizyta w herbaciarni Czarka przy ulicy Floriańskiej 13 w Krakowie.

25 lutego, zawitałam z wizytą do dwóch krakowskich herbaciarni, obie należą do prawdziwego entuzjasty herbaty - Mariusza Zygmunta.
Pierwsza z nich to Czarka, umieszczona w sercu Krakowskiego rynku, na ulicy Floriańskiej. Druga to Czajownia znajdująca się na Krakowskim Kazimierzu przy ulicy Józefa 25. Dziś jednak będzie tylko o Czarce bo o Czajowni pojawi się osobny wpis.

Chwaliłam się ostatnio na facebooku, że tata obiecał mi zrobić babki piaskowe z użyciem herbaty matcha. Słowa dotrzymał, babeczki powstały i jedna z nich trafiła do Mariusza i herbaciarzy z nim pracujących.



Co do samej wizyty, to Mariusz bardzo miło zaskoczył mnie degustacją kilku ciekawych herbat. Najpierw piliśmy Da Hong Pao sprasowane na kształt czekolady. Bardzo ciekawie i przyjemnie rozwijał się jej smak. Mam wrażenie, że była odrobinę łagodniejsza, od tej w luźnej formie.


Drugą degustowaną przez nas herbatą był żółty pu-erh o jaśminowym smaku, bardzo dziwna ale dobra w smaku herbata.


Trzecia degustowana herbata to prawdziwy rarytas, zakupiony przez Mariusza w Chinach Dong Ding Oolong. Wspaniale smakowała, była delikatnie kremowo orzechowa i co lubię najbardziej to, że smak długo utrzymywał się w ustach.



Po degustacji herbat, trochę pozwiedzałam. Co bardzo mi się w herbaciarni Czarka podoba, to że jest utrzymana w klimacie Chińskim, co jest bardzo bliskie mojemu sercu. Takiego żołnierza z terakotowej armii jak ten, ze zdjęcia poniżej mam nawet u siebie w domu, tylko mój jest odrobinę niższy.


Co uderza przy podejściu do lady to masa herbat, bo wybór jest na prawdę spory. Wszyscy zapewne wiedzą, że herbaciarnia ma swój sklep internetowy eherbata. Z tym, że dla fanów ceramiki polecam odwiedzić herbaciarnie, gdzie jej wybór jest po prostu ogromny .


Wśród miejsc do siedzenia znajdują się te niższe jak i takie przy stoliku z krzesełkami.






W takim miejscu każdy znajdzie coś dla siebie. Cieszy, że herbaciarnie zdobywają w Polsce coraz większą popularność i stają się powoli konkurencją dla kawiarni. Tak na prawdę to herbaciarnia jest świetnym miejscem na wyciszenie się po ciężkim dniu pracy, albo po prostu miejscem na w którym można miło spędzić czas.
Już niedługo kolejny wpis o drugim w Krakowie, fenomenalnym miejscu na herbatę - Czajowni.

6 komentarzy:

  1. Szkoda,ze tak malo o herbatach informacji,bo jestem ich ciekawa:-) tez wybieram sie wkrotce do Krakowa w te dwa miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mało, to fakt. Tak to jest jak człowiek jednocześnie rozmawia, podziwia otoczenie i degustuje różne herbaty. Przy takiej ilości doznań, bez notesu obok, nie wiele zostaje w pamięci. Mam nauczkę, żeby zawsze mieć notes przy sobie ;)

      Usuń
  2. Super miejsce! Spośród tych trzech herbat, najchętniej spróbowałabym tej drugiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Babka .... mój arcywróg!! Zgiń przepadnij :P Ale jak zobaczyłem dong dinga to się rozpłynąłem ;) Prawie poczułem aromat ze zdjęcia.

    Mam natomiast pytanko natury technicznej jeśli chodzi o pakowanie herbat. Na jednym zdjęciu widać wiszące paczki herbat, część z nich pakowana jest próżniowo (charakterystyczna paczka z jednej strony płaska, z drugiej ładna "bulwa" herbaty się tworzy ;). Natomiast część z nich ma ładne równe opakowanie, czyli nie jest próżniowe. Jak te drugie są pakowane ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy pakowaniu tych drugich, po prostu nie jest odsysane powietrze, bo zniszczyło by to liście. Za pewne po prostu są te opakowania tylko zgrzewane.

      Usuń
    2. Nie pomyślałem o tych liściach :) Dzięki!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...