środa, 9 lipca 2014

2014 święto herbaty/Svátek čaje w Cieszynie. Relacja

Weekend w Cieszynie upłynął mi oczywiście pod znakiem herbaty, nie mogło być inaczej ponieważ odbywało się w nim coroczne święto herbaty (Svátek čaje) o którym pisałam wam we wcześniejszym poście. 




Już od godziny 9 wraz z Moniką i Piotrem rozstawialiśmy nasze Czajowe stoisko, słońce paliło niemiłosiernie a my mieliśmy zaledwie odrobinę cienia dzięki parasolowi. Nie przeszkodziło nam to jednak, bo mieliśmy herbatę! Tak dokładnie tak, ten weekend mimo upalnych temperatur (i niestety lekko spalonych ramiom od słońca) przeżyłam dzięki litrom wypitej herbaty. 

Na uczestników święta tak jak obiecałam co dwie godziny czekałam aby zaparzyć herbatę w stylu gong fu cha. Bardzo cieszy mnie to z jak ogromnym zainteresowaniem spotkały się te degustacje, w pewnych momentach aż brakowało mi czarek. Ludzie byli ciekawi wszystkiego, włącznie z tym co polecam jako herbatę codzienną, powiedzmy sobie śniadaniową. 

Lecz gong fu cha to nie wszystko co mieliśmy przygotowane, na naszym stoisku herbatę parzyliśmy niemal na okrągło. W sobotę w czajniku najczęściej gościły tegoroczne herbaty z Japonii i Korei , w niedziele degustowaliśmy min obłędne również tegoroczne herbaty z drugich zbiorów Darjeeling. 


W niedziele o 15:00 wystartowała przygotowana przeze mnie degustacja herbat żółtych. Również licznie przybyli uczestnicy na tą degustacje.
Co do samych odczuć z herbaty to zdania były podzielone, niektórych żółte nie urzekły a niektórych zainteresowały bardzo. Niestety nad czym bardzo ubolewam dysponowałam tylko jedną herbatą żółtą z tego roku. Żółte herbaty to gatunek który najlepiej smakuje kiedy po prostu jest świeży. Myślę jednak, że jako sukces mogę odnotować to, że większość z uczestników nie wiedziało nawet, że taki gatunek istnieje a mi udało się trochę poszerzyć ich herbaciane horyzonty.
Chwilę po mojej degustacji w sali wykładowej Piotr opowiadał o swojej wyprawie ścieżką herbaty do Korei i Japonii. Wykład Piotrka zgromadził ogromną liczbę uczestników święta herbaty, zajęte było niemal każde krzesło. Największe uznanie z herbat zyskała czarna z Korei, dzięki swojemu słodkiemu smaku i lekko owocowemu aromatowi. 


W niedziele po zakończeniu święta herbaty wybraliśmy się w miejsce szczególne. Do Czajowni w czeskim Cieszynie (Dobrá Čajovna Český Těšín). Właśnie to miejsce zainspirowało Monikę i Piotra do otworzenia Czajowni we Wrocławiu. Wcale im się nie dziwie, kiedy byłam w ogrodzie miałam dosłownie ciarki na rękach, czułam ogromną energię bijąca z tego miejsca. 





To był wspaniały weekend. Przesączony herbatą i przede wszystkim spotkaniami z wspaniałymi ludźmi. Poza wydarzeniami stricte herbacianymi można było wziąć udział w warsztatach, koncertach i oczywiście zakupić ceramikę czy herbatę.
Na święcie panowała bardzo luźna i przyjacielska atmosfera, dostałam kilka herbat w prezencie za co bardzo dziękuje. Mimo że była to impreza polsko-czeska nie mieliśmy żadnych barier w komunikowaniu się, z prostej przyczyny - naszym wspólnym językiem była herbata.
Najbardziej zapamiętam to co powiedział mi Wojtek Woźniak, że "herbata nie wie jak ma smakować". To krótkie zdanie wiele zmieni w moim, do tej pory dość sztywnym podejściu do herbaty.
Dziękuje wszystkim, a w szczególności Monice i Piotrkowi bo dzięki nim ten weekend był jeszcze lepszy.

Pojawiają się już relacje ze święta herbaty, poniżej te w których miałam okazje się wypowiedzieć.
Audycja radiowa
Relacja z niedzieli
Relacja z soboty

5 komentarzy:

  1. Byłam, wąchałam, degustowałam, było świetnie! :) Dziękuję za przekazanie pozytywnej, herbacianej energii. Od wielu lat jestem wielbicielką zielonych, ale od Święta zaczynam się otwierać na inne rodzaje :) Jeszcze raz dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Též jsem byl na degustaci zoltych czajow.Byla to bardzo dobra degustace.Widzialem wielkum zaujmowosc jak jsi przygotowala herbate.Bardzo se mi to podobalo.
    Dzis jsem byl v čajovně Českém Těšíně.Ten ogrod je swientny.
    Wielke dzieki za mowe a degustacije o herbate.Masz fajny blog o czaju.
    Jirka od Ostravy.Przeprasam ja rozumie po polski ale psat to jest gorszie pro me.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pozytywny wpis :) Proszę się nie przejmować językiem, w końcu herbata jest ponad podziałami ;)

      Usuń
    2. Ahoj Jirka! Dzięki za ten komentarz :) wszystko zrozumiałam :)
      Bardzo miło było Cię poznać, dziękuje za herbatę. Mam nadzieję, że do zobaczenia za rok, albo wcześniej. Ciesze się, że degustacje się podobały.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Planowałam od dawna wybrać się na cieszyńskie Święto Herbaty, ale niestety przegapiłam w tym roku. Może za rok się uda. Winszuję interesujących wrażeń i świetnej zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...