czwartek, 15 stycznia 2015

Let them flow

Czym jest dla herbaty zamknięcie jej z zbyt małym zaparzaczu? Tym samym co wsadzenie rybki do kuli. 

Może zbyt drastyczne porównanie, bo herbata nie jest istotą żywą. Jednak uważam, że zarówno ryba jak i herbata powinna mieć swobodę pływania.
Producenci herbaciani prześcigają się w coraz to bardziej wymyślnych zaparzaczach do herbaty. Kształty mają kusić. 













Zafascynowani kształtem zapominamy, że liść nie będzie miał wystarczająco dużo miejsca aby się rozwinąć, efektem czego (mimo dobrej herbaty) uzyskamy słaby napar. 


Przypomina mi się pewna scena ze sklepu zoologicznego w centrum handlowym. Na akwarium jest przyklejona kartka z przekreśloną kulą, jako niewłaściwe naczynie do hodowania ryb. Myślę -  to super, że nie poddają się presji klientów. Jednak kiedy odwracam wzrok  od napisu, sprzedawca stoi z klientem, który dzierży w dłoni kule i dobierają do tego rybę i pozostałe akcesoria...

Brak konsekwencji w takiej kwestii widoczny jest również w sklepach z herbatą, bo nawet jeśli sprzedawca wie, że takie maluśkie kulki do zaparzania herbaty się nie nadają, to i tak je sprzeda bo są ludzie którzy chcą je kupić. 

Warto edukować, nie sprzedawców , a rodzinę i znajomych. 
Często piją herbatę liściastą (nawet czasem zdarza się, że nie aromatyzowaną), ale źle ją zaparzają. Jeśli podpowiemy im jak mają to robić, być może się to zmieni. Warto próbować. 


Free tea leaves - let them flow...












---
źródła zdjęć: http://pixshark.com/types-of-goldfish-for-aquariums.htm
https://www.facebook.com/CzaiszCzajowniaWroclaw/photos_stream
http://www.boredpanda.com/creative-tea-infusers/
http://www.freakingnews.com/funny-pictures/goldfish-pictures.asp

11 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze, że ktoś w końcu poruszył ten temat. Nieco martwi mnie, że na rynku pojawia się coraz więcej tego typu ciasnych zaparzaczy. Jeśli nie chce się inwestować w żaden zestaw do herbaty, a zależy nam na odpowiednim rozwijaniu się listków, to chyba najlepszą alternatywą dla tego typu rzeczy będzie Piao.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piao to zdecydowanie dobre rozwiązanie dla leniwych :)

      Usuń
  2. Święta prawda, zgadzam się z tym w stu procentach...
    Niestety żal rybek, i szkoda dobrej herbaty,,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że osoby trzymające welonki w kuli też się obudzą po przeczytaniu tego tekstu :)

      Usuń
  3. Dobrze, że o tym piszesz, nawiasem mówiąc mam już napisany tekst też edukujący. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piotrek Urbański15 stycznia, 2015

    Post bomba! Przekona każdego. Nie będę teraz taki obojętny podczas parzenia herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to herbata nie jest żywą istotą ?;)

    Post bardzo dobry, a nie mówi się o tym zbyt wiele. Ja również zauważyłem że dużo herbaty na małą przestrzeń źle się parzy. Dodatkowo ta w środku zbitej kulki mało się rozwinie, a liście na zewnątrz mogą oddać już wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Maciej, no jest jest ale kiedy rośnie, nie kiedy ją już parzymy w czajniku :D

      Usuń
  6. Zamiast kuleczek do zaparzania herbaty polecam filtry do parzenia. Te do kawy też by się nadały :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...