sobota, 8 sierpnia 2015

Cold brew tea. Parzenie lodem.

Upał, temperatura przekracza 30 stopni C, niekoniecznie mamy ochotę na gorącą herbatę.

Co wtedy? Wtedy warto sięgnąć do zamrażarki po lód.

Bierzemy małe naczynie - najlepiej o pojemności ok 100 ml, może to być czajnik, gaiwan, houhin czy shiboridashi jak w tym przypadku.

Wsypujemy herbatę - ja używam do takiego parzenia, trochę więcej niż normalnie. (Dziś użyłam 4g herbaty Anxi bi luo chun.) Wrzucamy 2 kostki lodu zalewamy odrobiną wody i czekamy.
Pierwsze "parzenie" trwa około 5 minut. Efekt jest nie do opisania. Herbata jest aromatyczna, lekka, bardzo świeża w smaku i.... zimna!
W drugim parzeniu, wlewam odrobinę więcej wody i czekam też około 5 minut i trzecie podobnie.
Im dalej, tym oczywiście czas trzeba wydłużać.

Jakie herbaty nadają się do takiego parzenia?
Najlepsze są zielone japońskie: kabukicha, gyokuro, yamacha, sencha. Niedawno przekonałam się, że świetnie sprawdzają się również chińskie zielone.
W zasadzie większość herbat nieoksydowanych, bądź oksydowanych lekko powinna dać świetny rezultat parzona w taki sposób.

Jeśli mamy więcej czasu, np całą noc przed sobą, to możemy zrobić macerat. Wtedy taką samą ilość herbaty (około 5 gramów) zalewamy zimną wodą (ok 1L) i wstawiamy do lodówki.
Rano mamy obłędną w smaku naturalną Ice Tea!


7 komentarzy:

  1. Piotrek Urbański08 sierpnia, 2015

    Właśnie piję codziennie z bratem ;) Wspaniały smak. Raz pijemy czarną, a raz zieloną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarną zaparzasz lodem?

      Usuń
    2. Piotrek Urbański09 sierpnia, 2015

      Tak ;) Lato jest dobrym okresem dla herbacianych eksperymentów. Czarna musi się "parzyć" całą noc. Dodaję cytryny, miód i trochę soli, żeby uzupełnić elektrolity. Najlepiej wychodzi mi cold brew z herbatą "Hiszpańska mandarynka" :)

      Usuń
  2. Z tego co słyszałem, a nawet miałem okazję ostatnio odczuć, Wrocław został jednym z najcieplejszych miast Polski, więc tego typu parzenie herbaty jest jak najbardziej wskazane :)
    Osobiście również zdarza mi się ostatnio przygotowywać w ten sposób herbatę. Ja używam w tym celu hohina. Smak naparu jest zupełnie inny niż gdy parzymy wrzątkiem. Zdecydowanie więcej w nim zieleni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe! Nie wiedziałam, że tak można :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...