poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Nilgiri. Czarna herbata z gór błękitnych.

W dalszym ciągu najczęściej wybieraną herbatą przez Polaków jest herbata czarna. Niewątpliwie
Flickr; Thangaraj Kumaravel
pijemy jej naprawdę dużo.

Największą popularnością cieszą się herbaty z Cejlonu. Decydującą kwestią jest dostępność, cena i dość przeciętny smak. 

Topowe marki herbaciane bazują na herbatach z tego obszaru, nie ma się więc co dziwić, że to właśnie je znamy i lubimy najbardziej.
Jednak to nie o herbatach Cejlońskich będzie dzisiejszy wpis, lecz o pięknie brzmiącym regionie w południowych Indiach - Nilgiri czyli herbacie z gór błękitnych.



Ten region herbaciany leży w najbardziej wysuniętej na południe części Subkontynentu Indyjskiego nad Oceanem Indyjskim.

Jest to kraina górzysta poszarpana szczytami i przepaściami; pokryta tropikalną roślinnością; zamieszkana przez tabuny dzikich słoni.

Tak samo jak na Sri Lance, na plantacje Nilgiri oddziałują oba monsumy - letni i zimowy. Choć herbatę zbiera się tam cały rok, najlepszą jest zdecydowanie z przełomu stycznia i lutego.
Najlepsza produkuje się z plantacji położonych na wysokości od 1200 do 2700 m.n.p.m





Dzięki uprzejmości Wojtka  mam okazję spróbować herbaty z Nilgiri  niebywałej jakości. Do tej pory nie widziałam jeszcze tego gatunku herbaty o tak pięknych całych liściach. Domyślam się, ze mamy do czynienia całkowicie z ręczną produkcją.
Pocięty liść daje mocniejszy, aromatyczniejszy napar. Jednak tylko kiedy mamy do czynienia z całymi liśćmi możemy zrobić kilka naparów i obserwować rozwijający się smak.




Smak tej herbaty określiłabym pomiędzy mocniej oksydowaną herbatą oolong  a czerwoną pąkową yunnan. Przyjemna, słodka i lekka. Takiego oblicza tej herbaty jeszcze nie znałam.



Szczerze przyznam, że wolę jednak wariant Nilgiri o bardziej pociętych liściach i tą niesamowitą śliwkową nutą. To chyba decyduje o tym, że tak bardzo ją lubię.




Nilgiri jako region, choć jest bardziej znana niż Darjeeling wciąż pozostaje herbatą niszową. Bardzo przyzwoitej jakości da się kupić za 20 zł za 100g. Polecam następnym razem, kupując herbatę "do śniadania" wybrać właśnie ją, jeśli lubicie wyraziste smaki, na pewno Wam spasuje.

PS. Wiedzie że dziś dzień blogów? Wyobrażacie sobie internet bez blogowej działalności?

11 komentarzy:

  1. Rzeczywiście wspaniała herbata. Również ta o ciętych liściach... piłem ją kiedyś, i nie da się jej nie docenić... jest godna polecenia.
    A listek po parzeniu - arcydzieło. Jak dla mnie, to jeden z najciekawszych momentów podczas parzenia herbat czarnych, o całych liściach... kiedy z malutkiego, ceramicznego czajniczka wyciągam je, a one tak pięknie porozwijanie, prawie w nienaruszonym stanie. Coś niesamowitego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię ten moment w degustacji herbaty.

      Usuń
  2. Mmmm... wygląda apetycznie, przy najbliższej okazji zakupowej koniecznie muszę poszukać i spróbować. Dobrze, że podajesz cenę, jest jakieś wstępne rozeznanie, co brać, a co niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj i opisz wrażenia :)

      Usuń
  3. A ja nie mogę się nadziwić, jakie piękne zdjęcia robisz ;) Nilgirii jeszcze nie dane mi było spróbować; na Twoich zdjęciach liść tej herbaty robi niesamowite wrażenie i...obiecuje niecodzienne doznania smakowe. Mam nadzieję, że będę miała możliwość zdegustowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, bardzo lubię fotografować herbatę, poza samą ceremonią to też mnie wycisza. Nilgiri musisz koniecznie spróbować, ja mam nadzieję, że uda mi się tam pojechać. W sumie czemu nie :)

      Usuń
  4. Oczywiście zdjęcia są super, brakuje mi tylko ujęcia, na którym widać kolor naparu. Liście wyglądają obłędnie. Generalnie tak bardzo zachęciłaś mnie do tej herbaty, że już właśnie ją zamawiam ;) Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie się zapowiada herbata. Ciekawe czy uda mi się kiedyś jej spróbować:) Gdzie można ją znaleźć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisz do Wojtka Woźniaka (thetea.pl), może ma jeszcze coś na sprzedaż spod lady :))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...