niedziela, 9 sierpnia 2015

Sencha z lidla. Odkryj Azję w jeden tydzień.

Dopiero co pisałam Wam, o tygodniu azjatyckim w Biedronce pt. "Odkryj Smaki Azji" ;
a tu, wracam w tygodniu z pracy, wchodzę do Lidla po kilka podstawowych produktów i co widzę? Wielki baner z napisem. " Odkryj Azję w jeden tydzień."
Od razu poszłam na dział z produktami azjatyckimi w poszukiwaniu... herbaty! Idealnie będzie porównać między sobą herbatę
sencha z Lidla vs sencha z Biedronki.



Informacje podstawowe dotyczące herbaty sencha z lidla:

  • Produkowana jest w Chinach (Biedr. Indonezja)
  • Opakowanie zawiera 20 torebek po 2 gr każda (Biedr. 20 piramidek po 1,6g)
  • Koszt 100 gramów to 17,48 (Biedr. 12,34)

Przechodząc do sedna - parzenie. 

Idąc za sugestią producenta, przedział temperaturowy 70-80 stopni C 2-3 minut.
Wybrałam opcję z niższą temperaturą i czas parzenia 2,5 minuty,.
Napar, miał bardzo ładny żółto -zielonkawy kolor. Smak rześki lekki, przyjemny. Chociaż wyczuwałam lekko prażoną nutę. Nie był to tak świeży smak, jak przy dobrej liściastej herbacie sencha pochodzącej z Japonii.



Po rozbebeszeniu torebki moim oczom ukazały się różnej wielkości połamane liście. Pachniała trochę jak klasyczny chiński yunnan.

Porównując między sobą te dwie herbaty, jeśli już miałabym którąś wybrać, zdecydowanie wróciłabym do tej z Lidla. Jak na tak ekonomiczną cenowo wersję, smakowała zaskakująco dobrze.

Co ciekawe, tamtego dnia kiedy robiłam zakupy w Lidlu, widziałam, że mają oni jeszcze jeden wariant herbaty sencha, na pierwszy rzut oka różniący się tylko opakowaniem.
Ciekawi mnie czy piliście tą herbatę i jakie są wasze odczucia.


1 komentarz:

  1. chętnie bym spróbowała, pewnie już jest niedostępna :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...