poniedziałek, 26 października 2015

Noc herbaty w Krakowie, relacja.

Ostatnimi czasy, ku mojej wielkiej radości, organizowanych jest coraz więcej imprez herbacianych. W ciągu ostatnich 3 tygodni, trzy odbyły się weekend po weekendzie. 

Poznań i festiwal herbaty "Zaparzaj"(10.10.15) "Święto Kawy i Herbaty" w Warszawie (17.10.15), oraz przedwczorajsze wydarzenie "Noc Herbaty"w Krakowie (24.10.15). Niewiele wcześniej, bo we Wrześniu, odbyła się druga edycja "Szolki Tyju" w Bytomiu (11/12.09.15), a we Wrocławiu "Warsztaty japońskie z Panem Masahiro Takada z Uji"(25.09.15). Tak więc, w ciągu zaledwie 2 miesięcy, odbyło się 5 wydarzeń, ściśle związanych z herbatą!

To pokazuje, że jest zapotrzebowanie, na wiedzę herbacianą w Polsce i motywuje do działania. Wczorajsze wydarzenie "Noc herbaty" w herbaciarni Czarka na ulicy Floriańskiej 13 w Krakowie, było dla mnie mocno refleksyjne. Poziom wiedzy osób prowadzących był bardzo wysoki. Poniżej skrót z tych punktów w programie, które najbardziej zapały mi w pamięci.



Dawid Maciejowski i Barbara Mazur
Wydarzenie chwilę po godzinie 16:00, otworzył pokaz parzenia "senchadō", prowadzony przez Dawida Maciejowskiego. Opowiedział nam o tym, czym charakteryzuje się ten sposób parzenia, oraz jak uczył się go w Japonii. Całość zwieńczona była degustacją dla 5 chętnych osób, w której uczestniczyłam.
Liście zaparzoną tą bardzo interesującą techniką, przypominającą chińskie gong fu cha, dały odrobinę niezwykle intensywnego naparu o wyraźnym smaku umami.





Bardzo cieszy mnie, że wśród prelegentów nocy herbaty, pojawili się moi dobrzy znajomi Marcij i Jagoda Zabawa - wrocławscy herbaciarze, autorzy bloga Czarka na widelcu. Przyjechali do Krakowa, aby opowiedzieć o swoich doświadczeniach łączenia herbaty z jedzeniem. Dla mnie jest to szczególnie ciekawe zagadnienie, gdyż dokładnie miesiąc temu, prowadziłam na ten temat warsztaty wraz z marką Brita oraz kucharzem Grzegorzem Łapanowskim.

Marcin i Jagoda Zabawa

W środowisku herbacianym zagadnienie to, jest wciąż mocno kontrowersyjne, o czym również wspomnieli Marcin i Jagoda. Niektórzy twierdzą, że jedzenie potraw, w towarzystwie wysokogatunkowej herbaty, jest złe, ponieważ potrawa może przytłoczyć herbatę i odebrać jej cały urok. Mogę się zgodzić z tym twierdzeniem, w sytuacji gdy źle dobierzemy herbatę do posiłku. Dobrze wybrana herbata do jedzenia (lub na odwrót, zawsze można przyrządzić coś z myślą o danej herbacie), na pewno będzie dobrze smakować, a wręcz doznania z picia jej, mogą być intensywniejsze. Jak więc dobrać herbatę do posiłku? To jest pytanie, na które Jagoda i Marcin wciąż szukają odpowiedzi, zdając się na swoją intuicje, doświadczenie i smak.

Kolejny, zarówno interesujący, jak i ważny punkt programu, to panel dyskusyjny o demitologizacji herbaty w Polsce. To był ten najbardziej refleksyjny dla mnie moment, w Nocy Herbaty. Rozmawialiśmy między innymi o tym, jak można by było zwiększyć świadomość herbacianą w Polsce i kto ma na to wpływ. Nie bez znaczenia jest też forma przekazu, a zbyt wyszukane słownictwo może odstraszyć.
W tym momencie, zdałam sobie sprawę, jak ważne jest prowadzenie bloga, w sposób przede wszystkim czytelny, dla osób o różnym poziomie znajomości tematu. To może wydawać się oczywiste, aby pisać własnie tak, jednak blog jest tworem dość nietypowym i bardzo osobistym. Teraz czuje, że wiem, w którym kierunku chcę iść i mam zamiar to konsekwentnie realizować.

Konrad Pociask i Monika Śmietaniuk

Prawie na sam koniec, przed moim punktem w programie, Konrad Pociask opowiedział o herbacie sheng pu erh. Słuchałam go z ogromnym zainteresowaniem, ponieważ jest to jeden z moich ulubionych tematów herbacianych. Wykład połączony był z degustacją, porównywaliśmy smak dwóch herbat z tego samego miejsca, ale różnych lat. Była herbata świeża z 2015 roku, oraz jeśli mnie pamięć nie myli druga z 2007 roku. To było bardzo interesujące doświadczenie, ponieważ aromat mokrych liści bardziej dojrzałego pu erh'a wydał mi się bardziej apetyczny, w przypadku smaku było odwrotnie. Już kiedyś doszłam do wniosku, że lubię smak świeżych sheng pu erh, a degustacja przeprowadzona przez Konrada, tylko mnie w tym utwierdziła.

Moja prezentacja połączona z degustacją. Herbaty żółte.

Na koniec, zostali tylko najwytrwalsi na mój mały wykład dotyczący herbat żółtych. W tym momencie oceniam go bardzo krytycznie, być może to kwestia późnej godziny (wykład rozpoczął się o 24:00) , ale ciężko było mi zebrać myśli i poprowadzić go na wysokim poziomie. Wydaje mi się, że było odrobinę zbyt chaotycznie, aczkolwiek wyciągam wnioski na przyszłość i już wiem gdzie popełniłam błąd.

Podsumowując, uważam, że pod kątem merytorycznym, było obok Święta Herbaty w Cieszynie, jedno z najbardziej interesujących herbacianych wydarzeń w Polsce. Jedyny mały minus za brak organizacji, i obsuwy czasowe, ale myślę, że pod tym kontem organizatorzy, też wyciągną wnioski na przyszłość.
Herbaciarze z Krakowa mają ogromną wiedzę dotyczącą herbaty i mam nadzieję, że będzie jeszcze wiele okazji, aby ich posłuchać.
Na koniec Nocy Herbaty, Monika i Basia przygotowały mały konkurs herbaciany w którym udało mi się wygrać herbatę Sencha Kagoshima, która towarzyszyła mi w pisaniu tej relacji.
To miła pamiątka, tego wyjazdu do Krakowa.

Sencha Kagoshima
Last but not least, ogromne podziękowanie dla Małgosi, dzięki której mogłam uczestniczyć w tym wydarzeniu.

5 komentarzy:

  1. Tak, prowadzenie bloga jest bardzo ważne dla rozwoju wiedzy o herbacie. Przyznaję, że dzięki Twojemu blogowi oraz dzięki ekipie z Czajnikowego otworzył się przede mną ten piękny świat herbaty. Wcześniej najlepsza herbata to była ta w dużym kubku (najlepiej litrowym). Po przeczytaniu Twojego bloga rozsmakowałam się w herbacie ale też w ceramice. Różne czajniczki do rożnej herbaty, inna czarka do czajniczka, inna na dzień powszedni i inna od święta. No i picie herbaty w plenerze! To lubię chyba najbardziej. Pojechać gdzieś tylko po to by napić się herbaty. Z przyjemnością odkrywam też, że jest coraz więcej ludzi z którymi można się spotkać przy herbacie a nie koniecznie przy procentach. A tak na prawdę to chcę powiedzieć - dziękuję za podzielenie się pasją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, za motywacje do dalszego pisania! :)

      Usuń
  2. Bardzo dobra relacja :) Bardzo cieszy, że coraz więcej wydarzeń herbacianych ma miejsce w Polsce, że rośnie świadomość herbaciana, że przybywa herbacianych pasjonatów. Żałuję, że nie udało mi się dotrzeć do Krakowa i posłuchać także Twojej prelekcji - herbaty żółte nadal pozostają w cieniu a warto o nich mówić, bo są ciekawą i smaczną grupą herbat ;) Asiu, a jaką herbatę żółtą zaprezentowałaś podczas wykładu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykład dotyczył całego gatunku, degustowaliśmy Junshan Jin Zhen i Yellow Sun

      Usuń
  3. "...jest zapotrzebowanie, na wiedzę herbacianą w Polsce i motywuje do działania..." - to prawda!. Kilka lat temu prowadziłem portal o herbacie, ale zrezygnowałem, bo nie było takiego "ssania" ze strony internautów, pasjonatów herbaty, jakie jest obecnie. To dobrze, że nas przybywa i że przybywa tych co popularyzują wiedzę na temat herbaty. Józef.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...