środa, 17 sierpnia 2016

Herbata Ronnefeldt


źródło zdjęcia: http://www.teehaus-ronnefeldt.com/en/tradition.html
Zauważyłam, że mało się mówi o herbatach markowych w Polskiej sferze herbacianej. Ogólnie przyjęło się zasadę, że najlepsze są herbaty sypane, które można kupić na wagę. To się jednak powoli zmienia, gdyż do Polski zaczynają wchodzić produkty dotychczas niedostępne.

Dostałam ostatnio propozycje spróbowania herbat marki Ronnefeldt, z której postanowiłam skorzystać.

Kilka słów o samej marce "Ronnefeldt to rodzinna firma z tradycjami, która została założona w 1823 roku, co czyni z niej jedną z najstarszych zajmujących się handlem herbatą na terenie Europy. Jej twórca, Johann Tobiash Ronnefeldt postanowił rozpocząć swój biznes we Frankfurcie nad Menem, który już od dawna stanowił centrum handlu międzynarodowego.

Dzisiaj na czele przedsiębiorstwa o długiej tradycji stoi Frank Holzapfel, który szanuje wartości, jakimi kierował się założyciel firmy. To sprawia, że Ronnefeldt wciąż dba o najwyższą jakość swoich produktów. Herbaty są produkowane według starych receptur, które są rygorystycznie przestrzegane. Dzięki temu herbaty tej marki zawsze mają ten sam, niezmieniony od dziesięcioleci smak i aromat. Produkty Ronnefeldt są gwarancją jakości i wciąż są wysoko cenione wśród znawców."*

Przyjrzymy się bliżej herbatom Fancy Sencha, Darjeeling Superfine FTGFOP, Jasmin Xian Yu oraz Masala Chai.


Fancy Sencha to ekologiczna zielona herbata która pochodzi z Chin.
Listki są drobne, zielone i ciemnozielone wraz z łodyżkami.
Listki zarówno suche jak i mokre pachną bardzo przyjemnie. Zapach ten przywodzi mi na myśl świeżo zebrane owoce agrestu.

Jeśli chodzi o napar to nie powalił mnie on na kolana. Herbata jest poprawna, ale jak dla mnie brakowało czegoś o co mogłabym się zaczepić. Czegoś wyrazistego.
Najlepsze efekty uzyskałam parząc ją w temperaturze 80°C 4g na 200 ml 1min/ 2min/ 3min.  Myślę, że ta herbata spasowałaby osobie która nie lubi zbyt wyrazistych nut w zielonej herbacie.


Jasmin Xian Yu, to kolejna pozycja z Chin. Ciemnozielone liście zostały poddane procesowi aromatyzowania  poprzez kwiaty jaśminu. Tutaj oczywiście głównym i dominującym aromatem jest jaśmin, zarówno w liściach jak i naparze. Co jednak zaskoczyło mnie, to że napar miał również lekko cytrynowy aromat, a smak był słodki i kremowy. Parzenie nie przysparza większych trudności. Spokojnie standardowe parametry: 80°C 2 minuty i śmiało można zaparzać trzy razy. Muszę szczerze przyznać, że jest to jedna z lepszych jaśminowych herbat jakie do tej pory piłam.

Darjeeling Superfine FTGFOP (Second Flush) z letnich zbiorów, to oczywiście herbata pochodząca z Indii.
Jak na herbatę z drugich zbiorów przystało, liście mają zdecydowanie ciemną barwę.
Zarówno suche liście jak i napar, mają bardzo interesujący karmelizowany czekoladowy aromat. Smak słodki, wyrazisty długo utrzymujący się na języku. Coś pięknego!
W kwestii przygotowywania, bardzo cierpliwa herbata.
95°C i 3-4 minuty parzenia dają naprawdę fantastyczne efekty. Które mogą się nam skojarzyć z chińskimi herbatami z prowincji Fujian.




At least but not last Masala Chai. Indyjska czarna herbata z przyprawami zapakowana w obłędną puszkę. Sposób pakowania, nieraz może nam się wydać mało ważny, jednak przy tak aromatycznej mieszance jest dość istotne aby zapach pozostał w opakowaniu.

Jak powszechnie wiadomo tyle rodzajów masala chai ile domów w Indiach.
Ciężko oceniać tę herbatę bez bliższego przyjrzenia się jej zawartości.
Standardowo jest to połączenie drobno ciętej czarnej herbaty z przyprawami. Nie mogę doszukać się nigdzie listy przypraw więc, piszę co widzę. W mieszance znajdziemy cynamon, pieprz, kminek, imbir, anyż i goździki.

Ta kompozycja ma bardzo orzeźwiający aromat, co mi zdecydowanie odpowiada. Przyprawy są wyczuwalne również w naparze. Dobrze też łączy się z mlekiem.
Może nie jest to herbata na lato, ale w okresie jesienno-zimowym, na pewno szybko zobaczę dno puszki.






Jakie są moje odczucia co do marki Ronnefeldt? Jak najbardziej pozytywne. Moim faworytem nie będzie na pewno Fancy Sencha, ale to zapewne dlatego, że ja od herbaty oczekuje zdecydowanego smaku i aromatu. Spośród czterech degustowanych przeze mnie herbat, najbardziej przypadł mi do gustu Darjeeling. Jak za tę cenę (38 zł /100g) otrzymujemy naprawdę bardzo dobrą herbatę.

Za możliwość degustacji dziękuje sklepowi konesso.


PS.
Widziałam, że skep konesso ma w swojej ofercie również inne herbaty tej marki. Wysokogatunkową japońską herbatę Sencha, tajwańskiego Ti dung oolong'a. Co ciekawe ma również ekspresowego oolonga. Nie próbowałam ich jeszcze, ale zapowiadają się ciekawie. Czuje się zaintrygowana.

*opis firmy Ronnefeldt pochodzi ze strony sklepu konesso.

6 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe herbaty :) Ale... zakochałem się w czajniku! Elegancki ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czajnik znalazłam na pchlim targu. Najfajniejsze jest to, że jest to japoński czajnik :)

      Usuń
    2. Ciekawe co to za pchli targ ;)

      Usuń
  2. Znam te herbaty z kilku kawiarni. Wydaje mi się, że od dawna ta marka zaopatruje polskie lokale gastronomiczne, ale nigdy nie spotkałam jej w sklepach w sprzedaży detalicznej. W każdym razie jak mam okazję zamawiać tą herbatę, biorę Oriental oolong, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki za tą podpowiedź. Właście czytałam, że herbaty tej marki głównie szły w gastronomię.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...